Latarnia



Aforyzm jest jak morska latarnia. Choć tylko błyska – drogę wskazuje.
- Władysław Grzeszczyk, Paradoksy


 
Pogoda ponownie pokazuje że w Antarktyce nic nie jest przewidywalne. Spodziewaliśmy się odwilży i nadejścia wiosennych warunków. Zamiast tego mamy kolejny opad śniegu, mróz i wiatr goniący poziomo tutejszy świat.


Trudno w takich warunkach funkcjonować, a jest tyle rzeczy do zrobienia. Myśl, że to jeden z ostatnich takich dni uspokaja, jednak dzisiejszego wieczoru trudno wyjść z samolotu. Jak to czasem się mawia: "Świata nie widać!"

Shag Rock

Aby jednak w takich warunkach można było odnaleźć jakieś punkty odniesienia, aby nie pobłądzić na Zatoce i bezpiecznie mijać wychodzące w wodę skalne szkiery, powstała ona.
Latarnia morska, która znajduje się na niewielkim cyplu wychodzącym w Zatokę Admiralicji. Jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów "Arctowskiego", a jej światło całą dobę wskazuje podróżnym drogę i odniesienie.


Latarnia została oddana do użytku niedługo po powstaniu stacji, bo już w roku 1978, tworząc tym samym jeden z kluczowych elementów architektury przewidzianej w budowie stacji. Remontowana ostatnim razem w roku 2006 wymaga ponownej interwencji technicznej. Tutejsze niszczycielskie siły wiatru i wody, oraz duże amplitudy temperatur sprawiają, że obiekt narażony jest stale na korozję.


Dla pływających latem zodiakiem latarnia jest punktem odniesienia i drogowskazem, szczególnie w nocy, lub przy pogorszeniu pogody. Samo jednak wodowanie i slipowanie, czyli wyciąganie na specjalnej przyczepie dopiętej do ciągnika nie odbywa się przy latarni. Miejsce to ma zbyt wąską linię brzegową, a dodatkowo usłane jest wystającymi ponad wodę i pod nią ukrytymi skałami, tzw. szkierami, co sprawia iż operacja tego typu nie była by bezpieczna.
Zatem wszelkie operacje wodne odbywają się na tzw. "Przystanku" nieopodal stacji, lub gdy jest odpływ na "Jedynce".


Latarnia to także miejsce, które odwiedza się podczas pasterki, lub duchowych rozterek, ze względu na znajdujące się tutaj dwie drewniane kapliczki. Na skałach można także odnaleźć okolicznościowe pamiątkowe tabliczki, głównie załóg statków które wizytowały Zatokę Admiralicji. 

Shag Rock

Stojąc pod latarnią można zapatrzeć się w piękną Zatokę, a dla ornitologa to także świetne miejsce do obserwacji ptaków. Latem na niewielkich skałkach Shag Rock znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie z latarnią można obserwować kormorany antarktyczne. Jest to miejsce wykorzystywane przez ten gatunek do odpoczynku, nie gardzą nim także zimą, choć wtedy zaglądają tu rzadziej. Zima to także świetny czas by z tego miejsca obserwować inne ptaki żerujące nad zatoką, zdarza się że fulmary południowe, petrela śnieżne, czy warcabniki przelatują tuż obok obserwatora żerując między skałkami. 


Latarnia spełnia zatem wiele funkcji dodatkowych. Ostatnią, ale wcale nie mniej ważną jest fakt, że to jedno z niewielu miejsc w których można złapać choć na chwilę zasięg sieci GSM na swoim telefonie. Jest to możliwe z tego względu, iż na stacji Ferraz jest przekaźnik sieci, ale co się dziwić, oni do Brazylii nie mają ponad 14 tysięcy km, tak jak my do mamy do Polski. Czasem można zobaczyć osoby błądzące w pobliżu latarni bądź na pomoście przy niej z wyciągniętą w górę ręką trzymającą telefon. To czasem jedyny sposób by zrobić przelew bankowy który musisz potwierdzić sms-kodem, lub (z czego sam korzystałem) wysłać niezapomniane życzenia urodzinowe z Antarktyki.

Widok z latarni morskiej na budynki stacji. Na pierwszym planie budynek meteo i domek turystyczny. Dalej Samolot, a za nim po prawej stronie Greenhouse - laboratorium całoroczne. W oddali hale nr. 1 i 2.



Komentarze